Moja strona internetowa jest poświęcona głównie fotografii. Ułamek tego, co dotąd udało mi się uwiecznić aparatem, znajduje się w galeriach. Zdjęcia, te w większości wypadków powstawały z myślą o konkretnym wydawnictwie. To decydowało o ich tematyce. Choć czasami udaje się znaleźć czas na fotografowanie tylko i wyłącznie dla przyjemności.

A, że najciekawsze jest dopiero przede mną, ciągle szukam pomysłów nowych. Tak do tradycyjnych tematów jak portret, czy architektura z czasem dołączyły zdjęcia stockowe, czyli tzw. fotografia reklamowa.

.

Jeżeli fotografia, to nie mogło zabraknąć wydawnictw:

- w pierwszym znaczeniu – partnerów dla których powstają moje fotografie,
- w drugim efektu mojej pracy, czyli książek.

Są więc publikacje autorskie, czyli te które tworzyłem samodzielnie oraz te, które powstawały we współpracy z przyjaciółmi. I trzecia, chyba najliczniejsza grupa – te które ilustrowałem moimi zdjęciami. Najważniejsze z nich wszystkich pokazałem w poświęconym im miejscu.

Fotografia jest tą formą, w której najchętniej się wypowiadam, jeśli mam coś do powiedzenia. Bywa, że potrzebuje ona dodatkowej informacji, opisu, wprowadzenia, albo też stają się pretekstem dla opowiedzenia jakiejś historii. Dodaję wtedy nich słowa i tak powstają krótkie opowieści, które również można znaleźć na tej stronie. Publikowałem je głównie w „Skarbach Podkarpacia”, choć nie tylko.

Osobne miejsce poświęciłem warsztatom fotograficznym.

Znowu zainteresowania regionalne pchnęły mnie w stronę kultury żydowskiej. Tak powstała, napisana razem z Weroniką Litwin z Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego w Polsce i zilustrowana moimi zdjęciami, broszura „Sanok. Szlak chasydzki”.Fotografuję. Głównie są to ilustracje do książek innych autorów. Ale opracowuję także pomysły własne. Takim był na przykład album „Świątynia ciszy”. Jak widać po zawartości działu publikacje, są to przede wszystkim prace wykonywane w terenie. Częstokroć obejmujące fotografowanie we wnętrzach przy zastanym świetle, co daje mi najwięcej satysfakcji. Nierzadko zdarza się realizacja fotoreportażu. Ciekawym wyzwaniem organizacyjnym i fotograficznym było zbieranie materiałów do publikacji na temat rzemiosła. Lubię też pracę w studio, choć rzadziej mam na to czas. Szansę na zdobywanie nowych doświadczeń w tej dziedzinie daje mi robienie zdjęć reklamowych.
Szczęśliwie moje archiwum rośnie z każdym rokiem, dając możliwość komponowania prac bieżących z już posiadanymi. Taka oferta może być ciekawą propozycją dla dekoracji wnętrz związanych z usługami turystycznymi czy też firm, którym zależy na podkreśleniu swojej łączności z regionem.
Jestem prawnikiem z wykształcenia. Toteż cenię sobie solidne przygotowanie, w każdej dziedzinie, więc także w fotografii. Uważam, że bez planowania i dobrego przemyślenia tego, co chce się robić trudno mówić o większym sukcesie.

Fotografia to jedna, najszersza, cześć mojej aktywności. Drugą w ostatnich kilku latach stało się współtworzenie turystycznych szlaków tematycznych, przygotowywanie i realizowanie związanych z nimi projektów, pisanie tekstów. Po drodze niejako pojawiły się artykuły o regionie, jego tradycji i fascynacjach z tym związanych. Wszystkie te elementy układają się w interesujące puzzle, które tworzą całość. Szczególnie cenię sobie „Skarby Podkarpackie”. Ostatnio odjąłem też współpracę z „Bieszczadnikiem” i Podkarpacką Strefą Wrażeń, gdzie ukazują się moje zdjęcia i teksty.