Wszystko, co odnosi się do fotografowania architektury w ogólności ma również zastosowanie przy zdjęciach budowli drewnianych. Tak samo ważne są: perspektywa, kąt widzenia obiektywu, odległość do fotografowanego obiektu, oświetlenie, kompozycja i na samym końcu sprzęt.

Może zacznę od tego ostatniego bo choć wiadomo, że to człowiek robi zdjęcia a nie aparat, czasem o tym zapominamy. Z własnej praktyki wiem, że często to raczej fotograf nie nadąża swoimi umiejętnościami za aparatem jaki ma. Nawet jeśli to zwykły kompakt można zeń coś wycisnąć. Trzeba tylko pamiętać o jego ograniczeniach i umieć wykorzystywać wszystkie zalety. Czyli – najważniejsze jest własne doświadczenie plus nieco wiedzy, którą dzisiaj w dobie Internetu ma się wręcz pod nosem. W miarę robienia postępów można zacząć myśleć o  zmianie aparatu na jakąś lustrzankę, których dzisiaj wybór jest naprawę duży.

Pora żeby dwa słowa poświęcić na przypomnienie najważniejszych kwestii, które decydują o dobrej „szkole fotografowania”. Tutaj oczywiście zrobię to tylko zdawkowo, odsyłając zainteresowanych do licznych poradników czy to internetowych czy książkowych.

Perspektywa z różnymi jej podziałami, która pozwala nam na płaskim z założenia zdjęciu pokazać przestrzeń i wzajemne zależności położonych w niech obiektów. Generalnie przy zdjęciach architektury powinno się uwydatniać to że jest bryłą, więc całkiem płaskie zdjęcie en face może być uznane za błąd.

Kąt widzenia obiektywu, który wykorzystuje soczewki, będące z kolei wycinkami kuli zmienia optykę. Choć często tego nie zauważamy. Mózg przyzwyczaił nas do interpretacji rzeczywistości innej niż ta, na jaką napotyka aparat fotograficzny. Robiąc zdjęcie musimy nauczyć się „widzieć” jak aparat. Im szerszy kąt jego patrzenia, tym większy obejmie obszar. A im bliżej fotografowanego obiektu, tym bardziej obiekt ten może zostać przez tę szerokość patrzenia zniekształcony.

Odległość w jakiej jesteśmy od tego, co chcemy sfotografować zdecyduje o późniejszym obrazie (pomijając oczywiście kwestię teleobiektywów). Typowym przykładem, który to ilustruje jest zdjęcie postaci na tle zabytku. Niby chcemy mieć jedno i drugie na zdjęciu, ale skupiając się na osobie stoimy na tyle blisko niej, że umyka nam drugi plan i potem musimy długo wyjaśniać znajomym, cóż to za wyjątkowe miejsce odwiedziliśmy, bo na fotografii widać tylko portret.

Oświetlenie to jeden z decydujących elementów naszego zdjęcia. Może najważniejszy. Nie zapominajmy, że fotografia to dosłownie rysowanie światłem. Osobiście najbardziej lubię światło naturalne, zastane, co zmusza niejednokrotnie do odpowiednio długiego naświetlania. Ale za to pozwala na oddanie klimatu miejsca. Z drugiej strony umiejętne pracowanie ze światłem, czy to naszą lampą błyskową czy wykorzystujące naturalne efekty świetlne może dać zaskakujące efekty i w większym stopniu kreować rzeczywistość.

Kompozycja rządzi się wieloma prawidłami. Na pewno istotne są zasady trójpodziału, złotego podziału, dynamiki lub statyki obrazu, proporcji, równowagi bądź jej przeciwieństwa, kontrastu itd. Generalnie i prościej tym lepiej. Przed naciśnięciem migawki warto pomyśleć, co chcemy tym zdjęciem opowiedzieć. Jeśli nasz widz będzie się musiał domyślać, „co autor miał na myśli” i trudno mu będzie tę myśl wyłowić, czyli nie zgadnie, co chcieliśmy mu pokazać, to lepiej się powstrzymać.

Tyle teorii, którą znacznie lepiej opisaną na pewno łatwo odnajdziecie…

… zaś jeśli chodzi o fotografowanie drewnianej architektury wspomniane w tytule, to na początku przypomnimy sobie dlaczego ona nas tak urzeka, a w odpowiedzi na to podstawowe pytanie będzie się kryła i odpowiedź na inne – na co powinniśmy zwrócić uwagę, jeśli chcemy żeby nasze zdjęcia były wyjątkowe. Drewno przez swą wrażliwość na warunki atmosferyczne i upływ czasu jest budulcem, który dzisiaj rzadziej jest używany niż niegdyś. Już to sprawia, że wiele wzniesionych zeń budowli z racji wieku stanowi sporą atrakcję godną uwiecznienia naszym aparatem. Poza tym faktura drewna zaznaczona porami roku oferuje niespotykaną wprost różnorodność powierzchni, kolorów i ich odcieni. Nawet, wówczas, kiedy nie było ono niczym pokrywane. Cóż dopiero, jeśli w przypadku rozmaitych zdobień. A elementy rzeźbiarskie? Zwykłe okno potrafi czasem mieć wyjątkowo starannie opracowane ościeżnice. A jeżeli pięknie wykonane krzesło jest dziełem sztuki, o ile bardziej odnosi się to do całego domu, kościoła czy cerkwi. A Zatem ważne są detale. Zauważmy, że im bliżej będziemy fotografowanego obiektu, tym więcej ich dostrzeżemy. Warto nie śpieszyć się przy robieniu takich zdjęć. Zastanówmy się co zamierzamy uwiecznić naszym aparatem. Pewnie łatwiej będzie pracować nad przydrożną drewnianą rzeźbą, niż nad łemkowską cerkwią o strzelistej wieży do tego polichromowaną wewnątrz, gdzie każdy drobiazg przyciąga wzrok wrażliwego obserwatora. Ale to właśnie na pozór niedostrzegalne drobiazgi zdecydują o atmosferze obecnej na naszej fotografii.

Pamiętacie śnieg na obrazach Fałata, który ma za każdym razem inny kolor zależnie od padającego światła lub pory dnia? Podobnie jest z wydobywaniem faktury drewna i detali budowli, które chcemy uwieczniać na naszych zdjęciach. Czasem głęboki cień może pomóc, uwypuklając to, co chcielibyśmy pokazać na pierwszym planie. Innym razem spowoduje zbyt duże kontrasty i zepsuje wszystko. Bywa, że trzeba kilka razy odwiedzić jakieś miejsce, żeby móc dobrze je poznać i sfotografować.

Właściwie każdy obiekt, jaki będziemy chcieli odmalowywać na zdjęciach ma coś, co określa jego charakter. To mogą być: bryła, formy zdobienia lub jakiś jeden szczegół. Nie zawsze uda się go ująć przy pomocy jednej fotografii z jednoczesnym odniesieniem do całości, które pokaże widzowi, gdzie byliśmy. Z idealną sytuacją mamy do czynienia, kiedy można wykonać kilka fotografii. Na szczęście fotografując na własne potrzeby mamy ten komfort prawie zawsze.

Równie ważny co detale jest kontekst środowiska, w którym umieszczona jest budowla. Dla stojących w swoim naturalnym otoczeniu lub wtórnie stylizowanym przez człowieka, jak bywa to na przykład w muzeach architektury drewnianej, wręcz nieodzownym wydaje się jego pokazanie.

Pod spodem zamieszczam kilka przykładów fotografii opatrzonych krótkimi opisami. A więcej możecie zobaczyć w galeriach: skansen w Sanoku lub cerkwie bieszczadzkie.

okno

cerkiew w Turzańsku

cerkiew w Szczawnem

bambetel mezuza skansen w Sanoku dwór ze ?wi?can stary pa?ac Iwonicz Zdrój Skansen w Sanok miasteczko galicyjskie zim? okno sygnaturka Hoszów dzbany